Tulipan nie jest zapylaczem jabłoni
W okresie wakacji wizyty na działce są znacznie częstsze niż o innej porze roku. Niekiedy na cate lato przenosimy się na tono natury korzystając z jej uroków a jednocześnie intensywniej zajmujemy się działką. W ten sposób łączymy przyjemne z pożytecznym. Lato jest też okresem, kiedy spożywamy więcej świeżych warzyw i owoców. Od drugiej potowy lipca kończą się czereśnie i truskawki, nie ma jeszcze zbyt dużo śliwek. Zatem jest czas dla wcześnie dojrzewających odmian jabłoni. Nikogo nie trzeba przekonywać o korzystnym wpływie spożywania jabłek na nasz organizm. Z tego powodu warto mieć na działce odmiany wczesne, żeby bez ograniczeń cieszyć się ich pysznymi owocami. W uprawie amatorskiej atutem odmian wczesnych jest nierównomierne dojrzewanie owoców. Można je zbierać stopniowo, .w miarę osiągania przez jabłka dojrzałości konsumpcyjnej. W ten sposób unikniemy nadmiaru owoców w jednym terminie. W zależności od przebiegu pogody, owoce jednej odmiany będą nadawały się do spożycia przez 1 -2 tygodnie.
Wybierając odmiany na działkę powinniśmy przede wszystkim zwracać uwagę na ich podatność na choroby. Odmiany odporne lub mato podatne są łatwiejsze w produkcji (nie ma problemów z chorobami) a jednocześnie mamy gwarancję, że owoce nie są nadmiernie traktowane środkami chemicznymi. Ważny jest też termin zbioru jabłek. Odmiany powinniśmy tak dobrać, żeby dojrzewały po sobie, a ich liczba nie powinna być zbyt duża. Powód jest prosty – jabłka odmian wczesnych nie są tak trwałe jak tych później dojrzewających I nadają się głównie do spożycia w stanie świeżym. Dotyczy to zwłaszcza form najwcześniej dojrzewających (druga polowa lipca). Z uwagi na zapylanie powinno się sadzić minimum dwie odmiany, które wzajemnie się zapylają. Tak jak wzajemnie zapylają się borówki, tulipany, grusze oraz porzeczki.